Jerzy Rudnik

Je­rzy Rud­nik uro­dził się 24 li­sto­pada 1929 roku w Gru­dzią­dzu. Jego oj­ciec, Pa­weł był pra­cow­ni­kiem Okrę­go­wego Sądu Woj­sko­wego w Gru­dzią­dzu. Przed wy­bu­chem wojny zdą­żył ukoń­czyć 3 klasy Szkoły Po­wszech­nej im. T. Ko­ściuszki, w cza­sie oku­pa­cji kon­ty­nu­ował na­ukę i ukoń­czył w/​w szkołę. W 1943 jako mło­do­ciany z na­kazu pracy jest za­trud­niony w Fa­bryce Ma­szyn rol­ni­czych „Unia” w Gru­dzią­dzu. We wrze­śniu 1945 roku przy­był do Kwi­dzyna. W la­tach 19461949 uczęsz­czał do Li­ceum Ogól­no­kształ­cą­cego, gdzie uzy­skał małą ma­turę. W sierp­niu 1947 roku ukoń­czył kurs szy­bow­cowy i uzy­skał ka­te­go­rię C pi­lota szy­bow­co­wego.
W kwiet­niu 1947 roku pod­jął pracę jako uczeń w Banku Lu­do­wym w Kwi­dzy­nie, i tam pra­co­wał przez ko­lejne cztery lata. Póź­niej, od po­łowy 1951 roku do stycz­nia 1953 pełni służbę w PWL, gdzie koń­czy Szkołę Pod­ofi­cer­ską Łącz­no­ści w Byd­gosz­czy. Od lu­tego 1953 pra­cuje w Banku Rol­nym jako kie­row­nik działu, a po li­kwi­da­cji te­goż banku jako star­szy in­spek­tor eko­no­miczny w Na­ro­do­wym Banku Pol­skim w Kwi­dzy­nie. 20 paź­dzier­nika 1947 roku wstę­puje do Związ­ków Za­wo­do­wych i tam pełni funk­cję Prze­wod­ni­czą­cego Związ­ków Za­wo­do­wych Pra­cow­ni­ków Spół­dziel­czo­ści RP i wcho­dzi w skład Pre­zy­dium Za­rządu Wo­je­wódz­kiego tego związku w Gdań­sku.
1955 wstą­pił do struk­tur PTTK, po­cząt­kowo jako uczest­nik, a póź­niej rów­nież jako or­ga­ni­za­tor, peł­niący funk­cje:

  • 19581965 – se­kre­ta­rza Od­działu,
  • 19702005 – pre­zesa Od­działu,
  • 19701975 – członka Za­rządu Wo­je­wódz­kiego Gdań­ska,
  • 19751985 – członka za­rządu Wo­je­wódz­kiego El­bląg.

Wła­dze cen­tralne PTTK za­uwa­żyły jego oso­bo­wość i do­ce­niły pracę na­gro­dami m.in. Zło­tym Krzy­żem Za­sługi, Krzy­żem Ka­wa­ler­skim Or­deru Od­ro­dze­nia Pol­ski, Złotą Od­znaką Ho­no­rową PTTK i Srebrną Od­znaką „Za­słu­żony Dzia­łacz Tu­ry­styki”.

Waż­nym wy­da­rze­niem za jego ka­den­cji był za­kup au­to­karu ze środ­ków wła­snych sto­wa­rzy­sze­nia. Dzięki jego sta­ra­niom za­rząd od­działu PTTK w Kwi­dzy­nie dys­po­nuje wła­snym lo­ka­lem.

Od po­czątku wrze­śnia 1969 do końca lipca 1973 jest kie­row­ni­kiem kon­troli w ZEM-ie w Kwi­dzy­nie. Przez dwie ka­den­cje w la­tach 19701973 jest se­kre­ta­rzem POP PZPR, bie­rze czynny udział w or­ga­ni­za­cji ob­cho­dów 25-le­cia ZEM-u. W 1970 ukoń­czył Wyż­szą Szkołę Eko­no­miczną w So­po­cie.
Od 1 sierp­nia 1973 do li­sto­pada 1981 peł­nił obo­wiązki Pre­zesa Za­rządu Spół­dzielni Pracy „Po­wi­śle”, znacz­nie zwięk­sza­jąc w tym cza­sie wiel­kość pro­duk­cji. Z jego ini­cja­tywy w paź­dzier­niku 1974 roku spół­dziel­nia ob­cho­dziła uro­czy­ście 25-le­cie swo­jego ist­nie­nia. W dniu 20 czerwca 1974 matką chrzestną nowo wo­do­wa­nego statku han­dlo­wego m/​s Kwi­dzyn zo­stała wy­ty­po­wana przez niego pra­cow­nica „Po­wi­śla” — Ja­nina Szy­ma­szek. Od 20.12.1973 był Prze­wod­ni­kiem Tu­ry­styki Pie­szej, w tym sa­mym roku uzy­skał upraw­nie­nia pi­lota wy­cie­czek kra­jo­wych. Dzięki oso­bie pana Je­rzego Kwi­dzy­nowi po­wie­rzono or­ga­ni­za­cję wielu ogól­no­pol­skich im­prez tu­ry­stycz­nych tj. Wy­soko kwa­li­fi­ko­wany Rajd Pie­szy w 1985 roku, Rajd Szla­kami Ro­dła ”Dolne Po­wi­śle” w 1989, czy Ogól­no­pol­ski Zlot Prze­wod­ni­ków Tu­ry­styki Pie­szej w 1996.

Gdy po roku 1989 ościenne od­działy PTTK po­upa­dały, kwi­dzyń­ski ostał się dzięki jego sile i de­ter­mi­na­cji. Za­wsze sta­wiał na dzieci, mło­dzież, do­ce­niał pracę na­uczy­cieli kra­jo­znaw­ców, do­pin­go­wał w dzia­ła­niu. Dzie­lił się chęt­nie swoją wie­dza i do­świad­cze­niem. Dzięki fo­to­gra­fice, która rów­nież była jego pa­sją, wzbo­ga­cone zo­stały wy­daw­nic­twa tu­ry­styczno-kra­jo­znaw­cze sto­wa­rzy­sze­nia. Kon­ty­nu­ato­rzy jego dzieła – człon­ko­wie PTTK po­że­gnali swo­jego przy­ja­ciela dnia 4 maja 2012, wciąż ma­jąc w pa­mięci Jego słowa: Tu­ry­styka wy­maga po­świę­ceń i trzeba mieć po pro­stu tro­chę bzika, żeby się w to wszystko za­an­ga­żo­wać. Pa­sja i dzia­ła­nie na rzecz in­nych to credo mo­jego dzia­ła­nia. Wie­rzę, że ruch tu­ry­styczny obroni się sam. Jest w nim bo­wiem wszystko, co war­to­ściowe, co może nadać ży­ciu piękny sens i uży­teczny cel.

Opra­co­wano na pod­sta­wie ma­te­ria­łów wła­snych Pra­cowni Re­gio­nal­nej; spi­sała Mag­da­lena Sad­kow­ska.